by admin
on paź 3rd, 2006

Kandydat na Burmistrza


Mariusz Hanysz

Mariusz Hanysz

Poznaniak z urodzenia. Młodość spędził w Gorzowie Wielkopolskim. Od 25 lat mieszkaniec Miasta i Gminy Świebodzin. Przyjechał tu jako stypendysta Świebodzińskiego Kombinatu Rolnego po ukończeniu Akademii Rolniczej w Poznaniu.

Żona Magdalena, rodowita świebodzinianka jest córką pierwszych osadników. Ona również ukończyła Akademię Rolniczą.

Mariusz Hanysz pracował w Wilkowie i Witosławiu. Gdy został rolnikiem przeniósł się do Lubinicka, gdzie mieszka do dziś. Tutaj założył wraz z małżonką pierwszą firmę, która po przekształceniu nadal funkcjonuje. Jest prywatnym przedsiębiorcą z szerokim doświadczeniem.

W latach 1998 – 2002 był Wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Świebodzinie.

Chcemy, by to On zarządzał “firmą”, która nazywa się Miasto i Gmina Świebodzin. Wiemy, że nadaje się do tego i potrafi to robić. Dajmy mu wspólnie szansę by tchnął trochę pozytywnej energii w życie NASZEGO MIASTA i okolic.

Wyborcy – MIESZKAŃCY Świebodzina

- Był już Pan kiedyś Radnym Miejskim. Potem nastąpiła przerwa. Czym była spowodowana?

- W wyniku dziwnego układu zostałem Wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej. Było to jednak walenie głową w mur.

- Czy to prawda, że wahał się Pan do ostatniej chwili ze swoją kandydaturą?

- Dałem czas kolegom z komitetu na rozejrzenie się. Gdyby znaleźli lepszego kandydata zrezygnował bym. Ale tak się nie stało.

- Jak ocenia Pan z perspektywy czasu swoją działalność jako Radnego?

- Bardzo krytycznie. To okres, z którego wyniosłem bagaż doświadczeń, jaki mam teraz zamiar wykorzystać.

- Wnioski? Błędy, których nie wolno powielać?

- Trzeba być konsekwentnym pamiętając jednocześnie, że polityka to sztuka kompromisu.

- Miał Pan do dyspozycji niezły wachlarz komitetów i różnych opcji politycznych. Dlaczego więc KWW Mieszkańcy?

- Faktem jest, że miałem propozycję z innego komitetu. Tutaj jednak zacząłem i tutaj skończę. nie chcę politycznych wyborów na poziomie gminy. Z tej pozycji mogę i umiem rozmawiać ze wszystkimi.

- Wasz program jest spójny, jasny i przejrzysty. Są w nim zawarte elementy, których realizacja będzie wymagać zwiększenia dochodów gminy. Skąd zamierzacie pozyskiwać te środki?

- Trzeba zmienić podejście do konstrukcji budżetu. Braki pojawiają się niezależnie od sumy budżetowej.

- Nie boi się Pan, że cztery lata nadchodzącej kadencji to trochę za mało czasu by naprawić i posprzątać po niektórych bublach obecnej władzy?

- Nie wiem o jakich bublach konkretnie Pan mówi. Cztery lata to bardzo dużo. Reelekcja jest prostsza. Można skończyć w następnej kadencji.

- Kilka praktycznych działań. Dworzec?

- Można było już mieć problem z głowy dawno. Trzeba wrócić do rozmów. Na to wystarczy mi rok.

- Zamek?

- Na razie nie mam pomysłu, ale koniecznie trzeba doprowadzić go do porządku.

- Jak zamierzacie uregulować kwestię opieki nad zielenią miejską?

- Zadanie to należy nadal zlecać profesjonalnym firmom wyznaczając określone zadnia.

- Czy jest możliwe stworzenie na terenie gminy specjalnej strefy ekonomicznej?

- To jest trudne. Wolałbym, by cały kraj był strefą ekonomiczną.

- Pańskie nazwisko pojawiło się na liście kandydatów na burmistrza. Skąd ta decyzja?

- Wiele osób uważa, że nie można tak długo siedzieć w jednym miejscu. Dwanaście lat wystarczy. Potrzeba innego spojrzenia i nowej energii.

- Czy naprawdę “stać nas na więcej”?

- Gdybym w to nie wierzył, nie rozmawialibyśmy teraz.

- Dlaczego powinniśmy głosować na Mariusza Hanysza?

- Bo jestem najlepszym kandydatem ze zgłoszonych. Byłem pracownikiem, kierownikiem, rolnikiem i przedsiębiorcą. Wybudowałem trzy obiekty, zorganizowałem cztery firmy. Mam dzieci na wszystkich poziomach kształcenia. Proszę pokazać mi lepszego kandydata z listy.

Trackback URI | Comments RSS

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.